Kawa – 3 funty, uśmiech i energia – gratis od zespołu

Share:

Lotnisko Gatwick, 7 rano. Tłumy zaspanych, zdenerwowanych, spieszących się ludzi. Kolejki w licznych barach i kafeteriach. W jednej z nich – sieciowej EAT. – za kontuarem, obok chłodni z kanapkami, sałatkami, jogurtami z muesli i deserami, zespół uśmiechniętych i pełnych energii ludzi.

Pisząc „zespół”, nie przesadzam. Ci ludzie nie tylko pracowali razem, ale współpracowali i to im się naprawdę podobało. Powtarzając zamówienia usłyszane od kelnerów, barista robił z tego prawdziwy spektakl ku uciesze kolegów i klientów, którzy zapominali przy tym, jak bardzo im się spieszy. Chociaż i tak nie musieli czekać dłużej niż 5 minut.

Czy w sieciowej kafeterii na lotnisku można mieć indywidualne podejście do klienta?
Podchodzę do kasy z wybranymi produktami i zamawiam cappuccino. One special cappucino -krzyczy kasjer do baristy. I wierzcie lub nie każdy klient w tej kolejce, z którym kasjer wymienił dowcip, uśmiech, uwagę.

Może to tylko jedna taka kawiarnia tej sieci. Może jej zespół miał wyjątkowy dzień, dostał premię, obchodził czyjeś urodziny. Nie wiem. Ale to właśnie oni – a nie reklama, opakowanie czy lista składników na metce – przekonali mnie, że jedzenie w EAT. jest smaczne, zdrowe i doda mi energii na cały dzień. I że chętnie wrócę tam niejeden raz.

Share:
Zapisz się, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach.
Zapisz