Kupą, mości panowie

Share:

Do mojego klienta przyszedł niedawno jego klient wraz z grupą znajomych, którzy zadeklarowali chęć kupienia 6 mieszkań w tym samym osiedlu. Jak łatwo się domyślić, deweloper ucieszył się na myśl o sprzedaży kilku mieszkań niemal za jednym zamachem. Oczywiście musiał dać im niemały rabat… oczywiście z każdym z klientów zawarł oddzielną umowę… ale sześć umów sprzedaży przy minimalnych kosztach pozyskania klienta to jest coś.

Sytuacja, w której grupa znajomych jest gotowa w podobnym czasie kupić mieszkania w tej samej inwestycji, jest dość wyjątkowa. Znacznie łatwiej zebrać grupę… nieznajomych. Z tego założenia wyszli twórcy serwisów organizujących chętnych do… grupowego zakupu mieszkań.

Z artykułów Dariusza Brzostka (tu i tu) dowiedziałam się o istnieniu dwóch takich serwisów: www.grupadom.pl i www.razemdom.pl. Jestem pod wrażeniem pierwszej z tych dwóch stron, która wygląda jak połączenie nowoczesnego serwisu ofertowego z portalem społecznościowym – chapeau bas. Druga na tym tle robi wrażenie nieco przegadanej i rozjechanej graficznie, zrobionej z jakby mniejszym wyczuciem współczesnego Internetu, ale od strony merytorycznej również robi bardzo profesjonalne wrażenie. 

Punkt wyjścia inicjatorów tych serwisów jest prosty: inwestor, który kupuje mieszkania pakietowo, dostaje wysokie rabaty; zorganizowana grupa klientów indywidualnych robi deweloperowi ten sam wynik, więc dlaczego nie miałaby dostać równie dobrego rabatu. Podobnie działają już grupowe zakupy komputerów czy innego sprzętu po cenach hurtowych. Jak widać na powyższym przykładzie takie rozwiązanie jest korzystne dla obu stron.  Klienci mogą kupić mieszkanie z rabatem, który nie byłby dla nich dostępny w normalnych warunkach. Deweloperzy mają możliwość radykalnego zwiększenia sprzedaży. Mówię radykalnego, bo grupy negocjujące wspólne zakupy liczą po około (bagatela) 50 osób.

Zobacz moją rozmowę z Radosławem Miętusem na temat grupowych zakupów mieszkań na antenie Bankier.tv

Takie inicjatywy przenoszą konkurencję między deweloperami na zupełnie nowy poziom. Jeśli bowiem 50 osób zainteresowanych mieszkaniem na warszawskiej Woli deklaruje, że kupi te 50 mieszkań w jednej inwestycji, to naprawdę jest o co powalczyć.

Zjawisko grupowych zakupów mieszkań to kolejny dowód na to, że mamy do czynienia ze świadomymi klientami. Świadomy klient to taki, który rozumie mechanizmy rynkowe, nie pozwoli sobie wcisnąć kitu, ale jednocześnie jest otwarty na dialog i dobre propozycje. Wraz z rozwojem Internetu, serwisów społecznościowych i rozmaitych wokółInternetowych inicjatyw takich osób jest coraz więcej. I zamiast udawać, że ich nie ma, ignorować rozmaite fora, warto zacząć z nimi rozmawiać… a nuż uda się sprzedać 50 mieszkań w ciągu jednego tygodnia.

Share:
Zapisz się, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach.
Zapisz